• Wpisów:189
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 11:33
  • Licznik odwiedzin:3 098 / 2545 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zakochanie sprawia, że nie widzi się wad ukochanej osoby... Miłość sprawia, że się je akceptuje...
 

 
Pisać jego imię na kartce i ozdabiać je gwiazdkami, dopóki nie skończy się tusz w długopisie.
 

 
- mamo, żelazko się zjebało.
- nie przeklinaj ! czemu się zjebało ?
- skąd mam wiedzieć, próbuje od 30 minut wyprasować bluzkę i nic, zimne jest.
- a włączyłaś do prądu ?
- ooo nie, zapomniałam
 

 
Ten chłód i ta jego obojętność strasznie mnie dotknęły.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
miłość. - niby tylko sześć liter, i dwoje ludzi. dwa serce, i dwa oddechy. a jak przychodzi koniec, który kiedyś wydawał się nam kompletnie niemożliwy, - masa wspomnień w głowie, ogrom tęsknoty i bólu. płaczu i bezradności. serce w milion kawałkach i kilkaset straconych dni.
 

 
dłużej tego nie zniosę , jeśli przez najbliższy tydzień nic do mnie nie powiesz .
 

 
Boję się, ze odrzucając Ciebie, ponownie pozbawię się szansy na szczęście.
 

 
Nie mam chłopaka, nie mam problemu, dziękuję, dobranoc..
<3
  • awatar Sweet pepper.: Dokładnie.. święte słowa :( Wpadaj do mnie :). Zapraszam! :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wiedziałam tylko, że muszę żyć dalej, muszę być silna i muszę się uśmiechać, bo nikogo nie obchodzi że posypał mi się świat.
 

 
Jeśli chcesz osiągnąć sukces wykreśl ze swojego słownika pojęcie niemożliwe
 

 
Czuję, że nadszedł czas by uporządkować swoje życie.. Wyrzucić niepotrzebnych ludzi i iść do przodu.
 

 
Zawsze znajdzie się ktoś kto powie , że Ci się nie uda, a ty wstań i powiedz: No to kurwa patrz!
 

 
Kobieta nie zawsze potrzebuje romantyka, bądź od czasu do czasu bezczelny, Brutalny, pociągnij ją za sobą, przyciśnij do ściany i pocałuj tak by straciła oddech.
 

 
Nieważne jak bardzo mnie zraniłeś. Nie wiem ile razy się rozstaliśmy, a ile zeszliśmy. Dla mnie najważniejsze jest to, że nadal cię kocham.